Moje motto:

" Noc jest od tego, by wspominać i marzyć. Dzień natomiast,
by wstać i te marzenia spełnić!"

piątek, 24 kwietnia 2015

Historia mody# 7 Czasy współczesne.

Tutaj opisów będzie jak najmniej. Nikomu nie trzeba przedstawiać współczesnej mody. Każdy ubiera, maluje się i czesze tak jak chce!
  Jakiś czas temu w sieci pojawił się filmik pokazujący zmiany w spostrzeganiu kobiecego piękna. Dociekliwych zachęcam do obejrzenia. Warto.:-) 

                              




poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Historia mody# 6 lata '80!

Szalone lata osiemdziesiąte! To naprawdę piękny okres w dziejach ludzkości. W tym okresie nie tylko były modne dzwony czy dżinsy, ale także zapoczątkowało się wiele spektakularnych wydarzeń. Ten okres jest z nami też obecnie. I naprawdę warto go bliżej poznać:
1. Moda.
Jedną z przykładów mody lat 80 jest Madonna, na początku swojej kariery.
                               
Charakterystycznymi cechami tego okresu są trzy hasła: bunt, odwaga, rock. To najlepszy czas dodatków, których nosiło się na potęgę. Im więcej bransolet, pierścieni tym lepiej. 
Kobiety z chęcią pokazywały swoje kształty. Zaczęły nosić gorsety, ale nie tak jak wcześniej. Te zakładano na ubranie, a nie pod! 
Tutaj narodził się nasz ukochany dżins! Dżinsowe spodnie, kurtki, torby i jeszcze więcej. Młodzi ludzie zaczęli głosić swoje poglądy. Nosili krzyże, ćwieki i czarne barwy. Obowiązkowe były także Conversy czy Ray- bany.

Seksowne koronki, ogromne kokardy i opaski. Oj tutaj można było naprawdę zaszaleć!
Warto, też wspomnieć o modzie na fitness. Z czym się wiążę powstanie leginnsów. Były one z gumy i jedno kolorowe.


2. Makijaż i fryzury.
Tutaj także dominowały żywe barwy. Oko miało być wyraziste, a spojrzenie seksowne. 
                                
Fryzury za to to były huragany! Im większy niełat tym lepiej! Najczęściej tapirowane czarne, czerwone lub ciemny blond. Duże opaski i wstążki.
3. Muzyka.
To bardzo ważna kwestia, której nie można pominąć. Tutaj narodziło się Disco Polo. Tutaj królowały prawdziwe legendy np.: ABBA, Bob Marley, Michael Jackson, The Rolling Stones, Whitney Houston, Depeche Mode, Anna Jantar, Czerwone Gitary, Quenn, Paul McCartney. 
4. Wynalazki.
Tutaj miał swój początek telefon komórkowy i komputer! Zaczęły się też rozpowszechniać płyty CD.
5. Filmy.
Lata 80. to jeden z najlepszych okresów w historii kina. Właśnie wtedy powstały takie niezapomniane filmy, jak "Lśnienie", "Powrót do przyszłości", "Poszukiwacze zaginionej Arki", "Terminator", "Szklana pułapka", "Łowca androidów", "Dawno temu w Ameryce" czy "Pogromcy duchów".





piątek, 17 kwietnia 2015

Wiara Vs codzienne życie.

Wiara religijna – postawa osobowa, różnie definiowana ze względu na to, iż jest jednym z najważniejszych i najbardziej podstawowych ludzkich fenomenów. 
      Każdy z nas w coś wierzy np. że zdąży na autobus albo czy uda mu się coś zrobić. Wiara jest, była i będzie potrzebna. Bo człowiek m u s i    w coś wierzyć. Jednak co innego jest wierzyć w siebie i swoje możliwości, a co innego wierzyć w Boga.
Od zawsze człowiek w coś wierzył, na początku w różnego rodzaju bożków, a później stopniowo zaczął tworzyć religię. Często ludzie chcieli innym narzucić swoją wiarę. Do tego stopnia, że dochodziło do tzw."świętych wojen". Jednak w końcu w świecie powstał swego rodzaju porządek. Byli chrześcijanie, prawosławni, żydzi i muzułmanie. 
   Gdybym miała powiedzieć, w co wierzę było by mi ciężko. Bo tak naprawdę każdy wierzy w coś innego. Ja jestem chrześcijanką, jednak wierzę i interpretuję zasady Kościoła na swój sposób. Odrzucam Pismo Święte i przykazania. Sądzę, że trzeba starać się i być dobrym. Żyć tak aby, gdyby mielibyśmy w tej chwili umrzeć, nie bali byśmy się tego co na nas czeka. Nie wierzę w niebo ani piekło. Nie wiem co się z nami dzieje po śmierci i  n i k t  tego nie wie.
    Przeczytałam gdzieś, że to umysł człowieka stworzył Boga. Może dlatego, że go potrzebował?
Nawet jeśli Bóg nie istnieje, to jak wytłumaczyć te tzw."cudy"? Jest mnóstwo historii o nagłym ozdrowieni. Są nawet historie mówiące o zobaczeniu i rozmowie z Bogiem. Aby pozbyć się tych faktów potrzeba wielu niepowtarzalnych dowodów. A to jest zadanie uczonych. 
Możemy jasno powiedzieć, że nie wierzymy w Boga. Jednak co się z nami dzieje w chwilach strachu. Kiedy uczestniczymy w wypadku samochodowym lub gdy nasi bliscy są śmiertelnie chorzy, pierwsze co robimy to się modlimy. Robimy to nieświadomie. Nawet jeśli nie ma komu wysłuchać naszych próźb to jednak my wierzymy, że będzie lepiej. Bo wiemy, że coś robimy.


    Żyjemy w wolnym kraju, tutaj nie karze się za wiarę. Każdy ma prawo wierzyć, w to co uważa za słuszne. Dlatego nie bójmy się wyznawać swojej wiary. Bo nikt, nawet papież czy prezydent nie ma prawa nas do niej zmusić!


sobota, 11 kwietnia 2015

Historia mody# 5 Lata '70.

Lata 70 kojarzą nam się głownie z hipisami. Ale oprócz nich ważną rolę odegrali także punkowie. Ten okres to czas ogromnych przemian społecznych. 
    Styl hippisowski to długie, kwietne spódnice, dzwony i koturny. Świetna mieszanka. Oprócz tego kwieciste sari, koszule i puchate kamizelki. 
Biżuteria to najczęściej połączenie drewnianych elementów z metalem. Ponad to rzemyki, korale i paciorki.
        Fryzury to rozpuszczone, zazwyczaj długie, blond włosy, proste lub lekko falowanie. Modne też było podkręcanie końcówek jak "piórka". Włosy ozdabiały proste przepaski wokół głowy, nad czołem.
Makijaż był precyzyjny, na wzór Diany Ross. Z mocno podkreślonymi oczami i jasnymi ustami.
     Oprócz hipisów, innym stylem był styl disco. Obcisłe kombinezony, koturny, brokat, cekiny. A także fryzury afro i irokez!
       Pod koniec lat 70 w Londynie powstała subkultura punk. Śpiewająca o braku przyszłości i łamaniu wszelkich zasad grupa, zyskała wielkie uznanie i rozgłos. Poszarpane bluzki, brudne dżinsy i wytarte, skórzane kurtki.


Fenomen lat 70. polega na różnorodności, umiejętnym miksowaniu wpływów różnych kultur i przenikaniu się życia codziennego, pełnego wzniosłych idei i jego wpływu na modę.  Lata 70. stanowią inspirację dla większości współczesnych projektantów - fascynacja ruchem hippisów i szalonego disco odżywa w szczególności latem, kiedy normy dresscode nie są przestrzegane tak restrykcyjnie.
Styl hipisów jest świetny. W swojej szafie mam mnóstwo kwietnych motywów. Jedyne do czego nie mogę się przekonać do dzwony. Jeśli chodzę w spodniach to tylko w rurkach. Jeśli jednak wy lubicie dzwony i macie je w szafie, to czas je wyciągnąć. Bowiem moda na dzwony znów powraca. A jeśli jeszcze ich nie macie to czas odwiedzić parę sklepów.
Linki do poprzednich tagów z tej serii:
A podroż do lat 80. już za tydzień w sobotę. Serdecznie zapraszam do czytania, komentowania i zaglądania tu częściej!



       








poniedziałek, 6 kwietnia 2015

100 książek, które chciałabym przeczytać# 5! Finał!

Oto finał oraz podsumowanie mojej listy 100 książek, które chciałabym przeczytać:
81."Baśnie braci Grimm dla młodzieży i dla dorosłych. Bez cenzury" Philip Pullman.
82."Mara Dyer. Tajemnica" Michelle Hodkin- tom 1.
83."Mara Dyer. Przemiana" Michelle Hodkin- tom 2.
84."Mara Dyer. Zemsta" Michelle Hodkin- tom 3.
85."Dzień, w którym umarłam" Belén Martinez Sanchez.
86."Gra w kłamstwa" Sara Shepard- tom 1.
87."Nigdy, przenigdy" Sara Shepard- tom 2.
88."Pozory mylą" Sara Shepard- tom 3.
89."Kłamstwo doskonałe" Sara Shepard- tom 4.
90."Ciao Bella" Jean-Pierre Cabanes.
91."Billie" Anna Gavalda.
92."Kochałem ją" Anna Gavalda.
93."Lepsze życie" Anna Gavalda.
94."Zabłądziłam" Agnieszka Olejnik.
95."Śmieć" Andy Mulligan.
96."Fałszywy książę" Jennifer A. Nielsen- tom 1.
97."Król uciekinier" Jennifer A. Nielsen- tom 2.
98."W poszukiwaniu istoty czasu" Ruth Ozeki.
99."Lola i chłopak z sąsiedztwa" Stephanie Perkins- tom 2.
100."Zaliczenie z tragedii" Elizabeth LaBan.
Tak oto doszliśmy do setki. Myślę, że spróbuję robić taką listę co roku. Pomaga mi ona znaleźć ciekawe pozycje do przeczytania. Ale też zwraca moją uwagę na pozycje, które w jakiś sposób przegapiłam.
Jednak już w trakcie pisania zdążyłam przeczytać, nie które z nich. Dlatego dopisuję parę dodatkowych pozycji:
101."Greckie wakacje" Alyson Noël.
102."Dziewczyna i chłopak wszystko na opak".
103."Baśniarz" Antonia Michaelis.
104."Tygrysi księżyc" Antonia Michaelis.




























"Bądź dobra i miła" - Kopciuszek.

Filmowa, aktorska adaptacja Kopciuszka była zaskakująca i na pewno nie zapomniana. Aby lepiej wam wszystko opisać i się przy tym nie pogubić, opiszę wszystko w punktach:
1. Zarys historii.
Historia została w szczegółach przedstawiona. A nawet pojawiło się parę szczegółów, których nie pamiętam z baśni! Jedyne co mi się nie podobało to przesłanie. Mimo, że dobrze znam tę opowieść, to nic z niej nie wyniosłam. Właściwie to wyniosłam ale nigdy mi się to nie przyda. "Trzeba być miłym i dobrym". Jak to właściwie się do nas odnosi? Owszem nie można być podłym i nie miłym. I to jeszcze może być ale samo sobie przeczy przesłanie matki Elli. "Zawsze bądź miła i dobra". Czy na pewno zawsze? Nie ważne jak bardzo byśmy chcieli, nie zawsze się da. W prawdziwym życiu ta zasada często zawodzi. Więc moja rada: starajcie się być mili i dobrzy, ale przy okazji patrzcie co się dzieje dookoła was.
2.Postacie, gra aktorska.
Aktorzy byli cudowni! Szóstka z plusem za grę aktorską. Lily  w roli Elli świetna. Ale najbardziej mnie intrygowała zła macocha. Ten wyraz twarzy i kostium! Przyrodnie siostry Kopciuszka to naprawdę stuknięte i bezmyślne istoty. Jednak scenariusz, scenariuszem ale to aktorzy stworzyli kawał dobrej roboty. Gra aktorska mistrzowska!
3. Kostiumy, scenografia.
Podczas seansu zachodziłam w głowę, jak udało się stworzyć tak świetnie wykreowany świat. Wszystkie najdrobniejsze szczegóły nadawały niesamowity klimat.
Kostiumy! To chyba rzecz, która chyba najbardziej mi się spodobała! Jak wiecie albo i nie uwielbiam średniowieczne suknie. Te gorsety, wachlarze iiii po prostu uwielbiam! A tutaj się po prostu zakochałam. Suknia balowa Kopciuszka i jego buty ze szkła to prawdziwe marzenie! Suknie macochy niebiańskie. 
Charakteryzacja to naprawdę świetna robota. Gdy zobaczyłam aktorów poza planem, to nie mogłam uwierzyć. Gdyby nie znajome rysy twarzy, nie poznałabym ich. Same gesty i mimika cudowne.
       Miejsca akcji były jak wyjęte z mojej wyobraźni. Wszystko wyobrażałam sobie podobnie.
4. Główna bohaterka.
Mimo to jaka była piękna, to w nie których scenach denerwowała mnie. Być może to moje osobiste odczucia i ktoś nie będzie się z nimi zgadzał. Wkurzała mnie swoją wieczną dobrocią i brakiem wiary w siebie. Macocha rozkazuje a ona wszystko robi i jeszcze wydaje się być tym nie przejęta. Nie znam, nie znałam i chyba raczej nie poznam takiej historii w realnym życiu.
Podsumowanie.
Spojrzałam zupełnie inaczej na tę historię i chyba po raz pierwszy ją zrozumiałam. Zakochałam się w strojach, aktorach i klimacie filmu. Ella doprowadzała mnie do szału. Śmiałam się jak dziecko z gęsi zamienionej w woźnicę. Nie podobał mi się aktor grający księcia, ale pod koniec filmu zmieniłam zdanie. Wzruszyłam się przy pożegnaniu króla z Kitem.
Film warto zobaczyć, nie zależnie od wieku. Już nigdy nie spojrzę obojętnie na historię Kopciuszka. 
A wy co o nim sądzicie? Piszcie w komentarzach.:-) 
A tutaj mam parę dodatkowych zdjęć, których nie mogłam sobie odmówić!
Czy ja tutaj widzę postać z "Władcy pierścieni" i "Hobbita"? W "Kopciuszku" nie do poznania!
Ja chcę takie! Nigdy nie miałam na sobie butów ze szkła.:-( 
!!!
Taka piękna i delikatna, wręcz niewinna.
<3!